Powrót do analiz
Bilans Prawdy • Weryfikacja faktów

BILANS PRAWDY: Czy kierowcy kupujący nowe auto spalinowe zapłacą ponad 20 tys. zł unijnej kary?

Werdykt

MANIPULACJA

Sprawdzana teza: "Unijne przepisy CAFE nakładają od 2025 roku na każdego kierowcę kupującego nowy samochód spalinowy karę w wysokości ponad 20 000 zł."

Krótki bilans: Unijna opłata za przekroczenie emisji dotyczy wyłącznie średniej ważonej całej floty producenta, a nie pojedynczych aut, i w żadnym wypadku nie jest administracyjną karą nakładaną na konsumenta.

BILANS PRAWDY: Czy kierowcy kupujący nowe auto spalinowe zapłacą ponad 20 tys. zł unijnej kary? – Weryfikacja faktów i analiza geopolityczna

Szczegółowa analiza faktów

Sformułowanie o „karze 20 tysięcy złotych za auto spalinowe” wynika z wybiórczego zastosowania wzoru matematycznego z unijnych regulacji w oderwaniu od ich konstrukcji prawnej. Zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/631 sankcja za przekroczenie limitów emisyjnych wynosi 95 euro za każdy gram CO2 powyżej normy od zarejestrowanego pojazdu. Porównując emisję typowego rodzinnego auta z silnikiem benzynowym (ok. 145 g CO2/km) z nowym celem na lata 2025–2029 (średnio 93,6 g CO2/km w cyklu WLTP), powstaje różnica ok. 51 gramów. Po przemnożeniu jej przez 95 euro daje to kwotę rzędu 4845 euro, czyli około 21 000 zł. Prezentowanie tej liczby jako opłaty nakładanej na kierowcę jest jednak rażącą dezinformacją.

Po pierwsze, przepisy pakietu CAFE (Clean Air For Europe) nie nakładają żadnych kar bezpośrednio na kierowców, konsumentów ani dealerów. Jedynym podmiotem odpowiedzialnym wobec Komisji Europejskiej jest producent samochodów lub grupa powiązanych koncernów wprowadzających pojazdy na rynek UE.

Po drugie, limity emisji nie są rozliczane indywidualnie dla każdego sprzedanego egzemplarza, lecz na podstawie średniej ważonej całej rocznej floty danego koncernu w Unii Europejskiej. Oznacza to, że producent nie płaci kary za auto emitujące 145 g/km, jeśli równocześnie sprzedaje pojazdy w pełni elektryczne (0 g/km) lub hybrydy plug-in, które kompensują nadwyżkę. Koncerny mają ponadto do dyspozycji mechanizmy ochronne dopuszczone przez prawo UE:

  • Łączenie w pule emisyjne (pooling) – producenci aut spalinowych mogą legalnie kupować prawa do emisji od wytwórców pojazdów bezemisyjnych (np. Tesli), drastycznie obniżając średnią emisję;
  • Korektę masową – indywidualny cel każdego producenta zależy od średniej masy własnej sprzedawanych przez niego aut, co oznacza, że norma dla cięższych modeli jest wyższa niż rynkowa średnia 93,6 g/km.

Podsumowując: choć zaostrzenie limitów emisyjnych od 2025 roku wywiera presję na rentowność klasycznych napędów spalinowych i może skłaniać koncerny do korygowania cenników, twierdzenie, jakoby każdy kupujący płacił z tego tytułu 20 tys. zł unijnej kary, stanowi manipulację ignorującą flotowy charakter rozliczeń.